Oczekiwanie
Emma czekała w egipskich ciemnościach na wstrząs dekompresji. Wiedziała dokładnie, czego ma się spodziewać. Jak umrze. Usłyszy ryk powietrza, które ucieka z kadłuba. Nagle pękną jej bębenki w uszach. Poczuje gwałtowny ból, kiedy jej płuca rozszerzą się i wybuchną w nich pęcherzyki. Kiedy ciśnienie powietrza spada do zera, obniża się również temperatura wrzenia cieczy, zrównując się w końcu z temperaturą krzepnięcia. W ciągu sekundy krew zagotuje się w jej żyłach. A w następnej zakrzepnie w lód. Czerwone światła ostrzegawcze i syrena potwierdziły jej najgorsze obawy. To był alarm pierwszego stopnia. Doszło do pęknięcia kadłuba i powietrze wyciekało na zewnątrz. Poczuła pyknięcie w uszach. Uciekaj! Obie z Dianą dały nurka do modułu mieszkalnego. Półmrok rozświetlały tylko jasnoczerwone błyski awaryjnych paneli. Syrena wyła tak głośno, że wszyscy musieli krzyczeć, żeby się usłyszeć. Ogarnięta paniką Emma zderzyła się z Lutherem, który złapał ją, nim poleciała w inną stronę. Emma odwróciła się. W psychodelicznym blasku czerwonych świateł zobaczyła, że w module mieszkalnym nie ma nikogo więcej. Griggs nie podążył za nimi. W powietrzu unosiła się dziwna rozrzedzona mgiełka, ale nie słychać było huraganowego szumu zasysanego przez wyrwę powietrza. Nagle Emma zdała sobie sprawę, że nie czuje żadnego bólu. Pykało jej w uszach, nie czuła jednak świadczącego o szybkiej dekompresji bólu w klatce piersiowej. Możemy jeszcze uratować stację, pomyślała. Mamy dość czasu, żeby odizolować źródło przecieku. Wykonała szybki pływacki nawrót, odepchnęła się stopami od ściany i pomknęła z powrotem do Węzła numer 2. W pośpiechu uderzyła o skraj luku i zdarła sobie skórę z łokcia. Teraz poczuła ból ? jednak nie w wyniku dekompresji, lecz własnej głupiej niezgrabności. Z rwącym łokciem ponownie odepchnęła się od ściany i wpłynęła do węzła. Griggsa tu nie było, ale zobaczyła jego laptop, który wisiał na końcu kabla. Na ekranie migotał jaskrawoczerwony napis ?Dekompresja?. Ciśnienie powietrza wynosiło 650 mm słupka rtęci i nadal spadało. Mogli pracować tylko przez kilka minut potem ich mózgi przestaną funkcjonować. Griggs na pewno szuka źródła przecieku, pomyślała. Zamierza zamknąć uszkodzony moduł. Dała nurka do amerykańskiego laboratorium. Mleczna mgiełka była tu gęstsza. A może to wcale nie była mgiełka? Może to w wyniku niedotlenienia wysiadał jej wzrok? Zdezorientowana migoczącymi stroboskopowo światłami, rąbnęła bokiem w następny właz. Zawodziła ją koordynacja ruchów, robiła się coraz bardziej niezgrabna. W końcu udało jej się wślizgnąć przez luk do Węzła numer 2. Zobaczyła Griggsa, który gorączkowo próbował rozdzielić plątaninę kabli łączących NASDA i moduł europejski. Emma dała nurka do przodu, żeby pomóc mu rozrywać kable. Jeden z nich był wyjątkowo oporny. Emma obróciła się i dała z powrotem nurka do laboratorium amerykańskiego.